Organizatorzy siatkarskich mistrzostw świata na Filipinach zdecydowali się na drastyczny krok w obliczu niepokojąco niskiej frekwencji podczas pierwszych dni turnieju. Filipińska federacja siatkarska ogłosiła 30-procentową obniżkę cen wszystkich biletów. Oficjalnie decyzję przedstawiono jako urodzinowy prezent dla prezydenta kraju, ale prawdziwe powody są zupełnie inne.

W skrócie:
- Ceny biletów na siatkarskie MŚ 2025 na Filipinach zostały obniżone o 30% w reakcji na słabą frekwencję
- Najtańsze bilety kosztują teraz 350 peso (22 zł), a najdroższe 9660 peso (615 zł)
- Problem niskiej frekwencji dotyczy wielu siatkarskich imprez – podczas MŚ 2022 w Słowenii niektóre mecze oglądało zaledwie 90-100 osób
Trybuny świecą pustkami, organizatorzy reagują
Decyzja o obniżce cen wejściówek przyszła w momencie, gdy stało się jasne, że trybuny podczas większości spotkań świecą pustkami. Choć mecz otwarcia między gospodarzami a Tunezją przyciągnął 9245 widzów, to kolejne spotkania groziły kompromitacją organizatorów. Puste sektory były doskonale widoczne w transmisjach telewizyjnych, co nie umknęło uwadze międzynarodowych mediów.
Nowe ceny mają zachęcić kibiców do odwiedzenia obu aren turniejowych – SM Mall of Asia Arena oraz Smart Araneta Coliseum w Manili. Po obniżce bilety courtside kosztują od 3080 do 9660 peso filipińskich (196-615 zł), a najtańsze miejsca można nabyć już za 350 peso, czyli zaledwie 22 złote. To znacząca różnica w porównaniu do pierwotnego cennika, gdzie wejściówki kosztowały od 500 do nawet 13800 peso (32-879 zł).
Filipińska federacja sprytnie zakamuflowała prawdziwe powody obniżki, przedstawiając ją jako prezent z okazji urodzin prezydenta Ferdinanda Marcosa Juniora oraz ukłon w stronę lokalnych fanów siatkówki. Rzeczywistość była jednak brutalna – ceny biletów okazały się zbyt wygórowane jak na możliwości finansowe przeciętnego mieszkańca Filipin.
Siatkówka nie przyciąga tłumów – globalny problem
Problem niskiej frekwencji na meczach siatkówki nie jest wyłącznie filipińskim zmartwieniem. Podczas mistrzostw świata 2022 w Słowenii organizatorzy mierzyli się z podobnymi wyzwaniami. Niektóre mecze oglądało tam zaledwie 90-100 widzów, co w skali światowego czempionatu było wynikiem kompromitującym.
Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) od lat zmaga się z problemem przyciągnięcia kibiców na trybuny. Nawet turnieje Volleyball Nations League, które miały być odpowiedzią na malejące zainteresowanie, nie zawsze przyciągają komplety publiczności. Sytuacja staje się paradoksalna, gdy zestawimy ją z rosnącą popularnością transmisji telewizyjnych i internetowych.
„Za drogo!” – kibice wymusili zmiany
Filipińscy fani nie pozostawali bierni wobec wysokich cen biletów. W mediach społecznościowych rozpętała się burza, gdy okazało się, ile trzeba zapłacić za możliwość oglądania najlepszych siatkarzy świata. Komentarze pod oficjalnym ogłoszeniem federacji pełne były oburzenia i porównań do innych turniejów, gdzie wejściówki były znacznie tańsze.
„Trzynaście tysięcy peso za bilet? Za taką kwotę mogę polecieć do sąsiedniego kraju i tam obejrzeć siatkówkę!” – pisał jeden z internautów. Inni porównywali ceny do turniejów Volleyball Nations League, które oferowały znacznie przystępniejsze warianty cenowe.
Presja ze strony kibiców i widmo pustych trybun podczas najważniejszych meczów fazy pucharowej zmusiły organizatorów do reakcji. Obniżka o 30% to próba ratowania frekwencji w drugiej części turnieju, który potrwa do 28 września. Czy ta decyzja przyniesie oczekiwane rezultaty? Przekonamy się w najbliższych dniach.

