Liverpool nie traci czasu i szykuje poważną ofensywę transferową na zimowe okno. Tym razem na celowniku angielskiego giganta znalazł się młody skrzydłowy Brighton, którego nowy trener Arne Slot doskonale zna z poprzedniej współpracy. Kwota, jaką The Reds są gotowi wyłożyć na stół, zapiera dech w piersiach – mówimy o 70 milionach funtów!

W skrócie:
- Liverpool przygotowuje ofertę wartą 70 milionów funtów za 21-letniego skrzydłowego Brighton, Yankubę Minteha z Gambii
- Arne Slot osobiście chce piłkarza w swojej drużynie, gdyż współpracował z nim wcześniej w Feyenoordzie
- Minteh jest rozważany jako potencjalny zastępca Mohameda Salaha, którego przyszłość na Anfield pozostaje niepewna
Slot stawia na sprawdzone rozwiązania
Nowy szkoleniowiec Liverpoolu nie zamierza eksperymentować. Arne Slot doskonale wie, czego chce, a jego priorytetem transferowym stał się Yankuba Minteh – młody, dynamiczny skrzydłowy, z którym holenderski trener miał okazję pracować podczas swojej kadencji w Feyenoordzie. To właśnie tam Slot mógł z bliska obserwować potencjał 21-letniego Gambijczyka i najwyraźniej widział na tyle dużo, by teraz domagać się jego sprowadzenia na Anfield.
Według informacji Football Insider, Liverpool jest gotów zapłacić aż 70 milionów funtów za zawodnika, który zaledwie latem 2024 roku trafił do Brighton z Newcastle za 35 milionów euro. To pokazuje, jak bardzo The Reds są zdeterminowani, by wzmocnić swoją ofensywę. Minteh od czasu przybycia na Amex Stadium rozegrał 49 meczów, zdobywając 8 bramek i notując 8 asyst – statystyki przyzwoite, choć niekoniecznie krzyczące „70 milionów funtów”.
Następca Salaha czy zbyt droga inwestycja?
Kluczowym kontekstem tego transferu jest niepewna przyszłość Mohameda Salaha. Egipski czarodziej zbliża się do końca swojej kariery w Premier League, a Liverpool desperacko potrzebuje długoterminowego rozwiązania na prawej flance. Minteh, z jego młodym wiekiem i potencjałem rozwoju, wydaje się idealnym kandydatem – przynajmniej w teorii.
Czy jednak 70 milionów funtów to rozsądna cena? Warto pamiętać, że według Transfermarkt, wartość rynkowa Minteha wynosi obecnie 35 milionów euro – dokładnie tyle, ile Brighton zapłaciło za niego niecały rok temu. Liverpool byłby więc gotów przepłacić dwukrotnie, co w dzisiejszych realiach rynku transferowego nie jest może szokujące, ale z pewnością stanowi spore ryzyko.
Brighton ma Minteha pod kontraktem do 2029 roku, co stawia klub z południowego wybrzeża Anglii w komfortowej pozycji negocjacyjnej. Mają absolutnie zero presji, by sprzedawać, a jeśli już mieliby to zrobić, z pewnością wyciągną maksymalną możliwą kwotę.
Koniec pasma bez goli, ale ambicje pozostają
Warto przypomnieć, że Liverpool niedawno zakończył swoją imponującą serię – po raz pierwszy od 14 miesięcy nie zdobyli bramki w meczu Premier League. Porażka z Manchesterem City pokazała, że drużyna Slota, mimo świetnego początku sezonu, nadal potrzebuje wzmocnień, szczególnie w ofensywie.
Transfer Minteha mógłby być odpowiedzią na te problemy, choć pytanie brzmi: czy 21-latek z Gambii jest gotów od razu wejść do podstawowego składu jednego z największych klubów świata i zastąpić legendę pokroju Salaha? To ogromna presja dla tak młodego zawodnika.
Liverpool nie traci czasu i najwyraźniej ma konkretny plan na zimowe okno transferowe. Czy Brighton ulegnie presji i zgodzi się na sprzedaż swojej wschodzącej gwiazdy? Najbliższe tygodnie pokażą, czy The Reds są w stanie sfinalizować ten ambitny transfer.

