Brazylijski skrzydłowy Raphinha urasta do rangi jednego z najważniejszych zawodników w układance trenera Hansa Flicka. Po imponującym poprzednim sezonie, w którym uczestniczył łącznie w 56 bramkach (strzelił 34 i asystował przy 22), Barcelona szuka sposobów, aby jeszcze lepiej wykorzystać jego wszechstronność. Wobec nieudanego transferu Nico Williamsa i przy jednoczesnym przybyciu Marcusa Rashforda, Flick eksperymentuje z przesunięciem Raphinhy do środka pola.

W skrócie:
- Raphinha zdobył 34 bramki i zaliczył 22 asysty w poprzednim sezonie
- Barcelona testuje Brazylijczyka w roli rozgrywającego podczas azjatyckiego tournée
- Transfer Rashforda może przyspieszyć zmianę pozycji Raphinhy, co stworzy konkurencję dla Olmo i Lopeza
Brazylijski magik w nowej odsłonie
Flick widzi w Raphinhi coś więcej niż tylko klasycznego skrzydłowego. Podczas azjatyckiego tournée Barcelony, gdzie drużyna rozegrała mecze przeciwko Vissel Kobe i Seoulowi, Brazylijczyk wystąpił w roli bliższej rozgrywającemu – pozycji, którą sporadycznie zajmował już w poprzednim sezonie. Ta zmiana nie jest przypadkowa – pierwotny plan zakładał ustawienie Nico Williamsa i Lamine Yamala na flankach, z Raphinhą w bardziej centralnej roli.
Co ciekawe, Raphinha doskonale współpracuje z Alejandro Balde na lewej stronie, wykorzystując rajdy młodego obrońcy. Jednak przesunięcie Brazylijczyka do środka nie jest pozbawione ryzyka. W centralnej części boiska może dojść do znacznego zatłoczenia, co może ograniczyć możliwości gry dla takich zawodników jak Dani Olmo czy Ferran Lopez.
Flick przed trudnym wyborem
Przybycie Marcusa Rashforda dodatkowo komplikuje sytuację w ofensywie Barcelony. Anglik to typowy skrzydłowy, który będzie walczył o miejsce w składzie. W tej sytuacji przesunięcie Raphinhy do środka wydaje się naturalnym rozwiązaniem, pozwalającym zmieścić wszystkie gwiazdy na boisku.
„Raphinha ma umiejętności, by grać na wielu pozycjach ofensywnych,” – można usłyszeć w kuluarach Camp Nou. Jego wszechstronność jest ogromnym atutem, który Flick zamierza wykorzystać w nadchodzącym sezonie.
Ostateczna decyzja pozostaje jednak w rękach niemieckiego szkoleniowca. Flick będzie musiał znaleźć odpowiednią równowagę między swoimi ofensywnymi zawodnikami, aby stworzyć najlepszą kombinację na nowy sezon. Jedno jest pewne – Raphinha będzie jednym z kluczowych elementów tej układanki, niezależnie od tego, na jakiej pozycji ostatecznie wyląduje.

