Destiny Udogie znalazł się na radarze Realu Madryt, który poszukuje wzmocnień na lewej stronie obrony. 22-letni boczny obrońca Tottenhamu Hotspur jest wyceniany na około 40 milionów euro, jednak według doniesień Transfermarktu, „Królewscy” musieliby zapłacić znacznie więcej, aby przekonać londyński klub do sprzedaży. Mimo wysokiej ceny, Włoch jest uważany za idealnego kandydata do wzmocnienia defensywy mistrza Hiszpanii.

W skrócie:
- Real Madryt umieścił Destiny Udogie na liście potencjalnych transferów, ale cena może być zaporowa
- 22-letni lewy obrońca Tottenhamu jest oficjalnie wyceniany na 40 mln euro, ale Spurs żądaliby znacznie więcej
- Oprócz Realu, zainteresowanie Udogie wykazują też AC Milan, Manchester City i Juventus
Królewscy szukają następcy Mendy’ego
Real Madryt nie jest w pełni zadowolony z obecnej obsady lewej strony defensywy. Ferland Mendy, choć solidny w defensywie, nie daje tyle ofensywnego wsparcia, jakiego oczekiwałby Carlo Ancelotti. Fran García, drugi z leworęcznych defensorów, nie przekonał do siebie włoskiego szkoleniowca, a młody Youssef Lekhedim to wciąż pieśń przyszłości. Destiny Udogie łączy w sobie zarówno defensywne, jak i ofensywne umiejętności, co czyni go wymarzonym kandydatem do gry w systemie preferowanym przez „Los Blancos”.
Udogie dołączył do Tottenhamu w 2022 roku z Udinese, ale spędził pierwszy sezon na wypożyczeniu we Włoszech. Dopiero w zeszłym sezonie zadebiutował w barwach „Kogutów” i od razu stał się ważnym elementem układanki Ange Postecoglou. Jego dynamika, umiejętność dryblingu i coraz lepsza gra w defensywie przykuły uwagę największych europejskich klubów.
Alternatywne opcje dla Realu
Madrid nie stawia wszystkiego na jedną kartę. Na ich liście życzeń znajduje się kilku innych lewych obrońców, wśród których są:
- Álvaro Carreras
- Myles Lewis-Skelly
- Alejandro Grimaldo
- Andrew Robertson
- Milos Kerkez
- Theo Hernández
- Miguel Gutiérrez
Szczególnie interesująca jest obecność Miguela Gutiérreza, wychowanka Realu, który obecnie broni barw Girony. „Królewscy” mogliby skorzystać z klauzuli odkupu, co byłoby znacznie tańszą opcją niż transfer Udogie.
Tottenham z pewnością nie będzie chciał łatwo oddać swojej gwiazdy. Daniel Levy, prezes londyńskiego klubu, jest znany z twardych negocjacji i wyciągania maksymalnych sum za swoich piłkarzy. Jeśli Real Madryt naprawdę chce pozyskać Udogie, musi być przygotowany na kosztowną batalię transferową.

