Miniony weekend zapisze się w historii Ekstraklasy nie tylko dzięki emocjom na boiskach, ale też… na trybunach. Po raz pierwszy od 38 lat osiem spotkań jednej kolejki najwyższej ligi piłkarskiej w Polsce obejrzało z trybun co najmniej 10 tysięcy kibiców.

Choć w tej kolejce dwa spotkania – Piast Gliwice z Lechem Poznań oraz Raków Częstochowa z Zagłębiem Lubin – zostały przełożone, pozostałe pojedynki przyciągnęły tłumy, które w kilku przypadkach wypełniły stadiony niemal do ostatniego miejsca.
Najwyższa frekwencja w Zabrzu
Absolutnym liderem tej kolejki został Górnik Zabrze. Spotkanie z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza obejrzało na żywo 20 189 widzów. Mimo porażki 0:1 kibice z Roosevelta tradycyjnie stworzyli jedną z najlepszych atmosfer w Polsce, potwierdzając, że w Zabrzu piłka nożna jest czymś więcej niż tylko sportem.
Drugie miejsce w tym zestawieniu zajęła Legia Warszawa, która przyciągnęła 22 488 widzów na starcie z GKS Katowice. Wojskowi od lat utrzymują wysokie średnie frekwencje, tak więc w tym przypadku nie można mówić o odosobnionym przypadku.
Najmniej kibiców w tej historycznej serii zebrało się w Gdyni, gdzie 12 997 osób oglądało zwycięstwo Arki 2:1 nad Pogonią Szczecin. W normalnych okolicznościach mógłby to być wynik nieco powyżej ligowej średniej – tym razem jednak znalazł się na końcu zestawienia. To najlepiej pokazuje, jak wyjątkowa była ta kolejka.
Zestawiając liczby ze wszystkich rozegranych spotkań, średnia frekwencja wyniosła w tej serii ponad 16 tysięcy widzów na mecz.
Wyniki i frekwencje 4. kolejki Ekstraklasy (9–11 sierpnia):
- Arka Gdynia – Pogoń Szczecin 2:1 – 12 997 widzów
- Górnik Zabrze – Bruk-Bet Termalica 0:1 – 20 189 widzów
- Jagiellonia – Cracovia 5:2 – 18 270 widzów
- Korona Kielce – Radomiak 3:0 – 13 593 widzów
- Lechia Gdańsk – Motor Lublin 3:3 – 14 758 widzów
- Legia Warszawa – GKS Katowice 3:1 – 22 488 widzów
- Widzew Łódź – Wisła Płock 1:1 – 17 172 widzów
Dwa spotkania zostały przełożone: Piast – Lech oraz Raków – Zagłębie.


