Al-Ittihad szykuje się do szokującego transferu – na ich liście życzeń znalazł się kapitan Manchesteru United, Bruno Fernandes. Według doniesień „The Sun”, Saudowie są gotowi zaoferować Portugalczykowi kontrakt wart aż 33 miliony funtów rocznie.

Rozmowy już za nimi
Reprezentanci Al-Ittihadu mieli już spotkać się z otoczeniem zawodnika. Fernandes w przeszłości odrzucił propozycję Al-Hilal, najbardziej utytułowanego klubu w Arabii Saudyjskiej, ale pytanie brzmi: czy tym razem uda mu się zignorować tak astronomiczną ofertę?
Portugalczyk, który w czerwcu skończył 30 lat, nie ukrywał wcześniej, że jego przyszłość w dużej mierze zależy od decyzji klubu.
„Zawsze byłem szczery. Mówiłem, że zostanę tutaj, dopóki klub nie powie mi, że czas odejść. Chcę robić więcej i przywrócić wielkie dni temu klubowi. Ale w dniu, w którym uznają, że to koniec, cóż, takie jest życie w futbolu – nigdy nie wiadomo, co się wydarzy” – podkreślał Fernandes.
Dylemat kapitana
Manchester United znajduje się w trudnym momencie, przechodząc przez kolejną przebudowę zespołu. Fernandes musi więc w krótkim czasie podjąć decyzję – zostać na Old Trafford i dalej walczyć o odzyskanie dawnej chwały klubu, czy skusić się na finansową propozycję życia i przenieść się do Arabii Saudyjskiej.
Okno transferowe zamyka się już za kilka dni, a zatem czas na rozstrzygnięcie tej sagii jest bardzo ograniczony.

