Arsenal Londyn próbował sprzedać Jakuba Kiwiora do FC Porto, jednak portugalski klub zrezygnował z transferu ze względu na zbyt wysoką cenę. Według portugalskiego dziennika A Bola, „Kanonierzy” zażądali aż 30 milionów euro za polskiego obrońcę, co skutecznie odstraszyło zainteresowaną stronę. To kolejny rozdział w niepewnej przyszłości reprezentanta Polski na Emirates Stadium.

W skrócie:
- FC Porto było zainteresowane transferem Jakuba Kiwiora, ale wycofało się po usłyszeniu ceny 30 mln euro
- Portugalczycy zamiast Polaka zdecydowali się na transfer Jana Bednarka z Southampton za zaledwie 6,5 mln funtów
- Mikel Arteta podobno chce zatrzymać Kiwiora, ale sam zawodnik rozważa odejście w poszukiwaniu regularnej gry
30 milionów euro za zmiennika? Porto mówi „nie”
Przyszłość Jakuba Kiwiora w Arsenalu stoi pod znakiem zapytania. Mimo że menedżer Mikel Arteta podobno chciałby zatrzymać polskiego obrońcę w klubie, sam zawodnik może naciskać na transfer, aby zwiększyć swoje szanse na regularną grę. Wycena na poziomie 30 milionów euro wydaje się jednak mocno wygórowana, biorąc pod uwagę pozycję Polaka w hierarchii drużyny.
25-letni obrońca, który może występować zarówno na środku obrony, jak i na lewej stronie defensywy, rozegrał do tej pory 68 spotkań dla „Kanonierów” we wszystkich rozgrywkach, zdobywając trzy bramki. Statystyki nie oddają jednak pełnego obrazu – Kiwior pozostaje głęboko w cieniu duetu Gabriel Magalhaes – William Saliba, co przełożyło się na zaledwie 45 występów w wyjściowym składzie.
Kolejna szansa we Włoszech?
Kiwior, który trafił do Arsenalu ze Spezii, był w ostatnim czasie łączony z powrotem do Serie A. Wydaje się, że taki kierunek mógłby być dla niego korzystny, zważywszy na wcześniejsze dobre występy we włoskiej lidze. Polski obrońca z 35 występami w reprezentacji narodowej ma wciąż spory potencjał, który mógłby lepiej wykorzystać w klubie oferującym mu regularne występy.
Pytanie brzmi, czy Arsenal zgodzi się na niższą ofertę, czy będzie sztywno trzymał się swojej wyceny. Na ten moment Kiwior pozostaje zawodnikiem „Kanonierów”, ale z każdym dniem zbliżającego się końca okna transferowego, jego sytuacja może ulec zmianie. Klub z północnego Londynu musi rozważyć, czy lepiej zatrzymać niezadowolonego zmiennika, czy może jednak obniżyć cenę i pozwolić mu odejść.

