Oscar Bobb stał się jednym z najgorętszych nazwisk zimowego okna transferowego. Młody Norweg z Manchesteru City przyciąga uwagę kilku europejskich klubów, które widzą w nim wzmocnienie swoich ofensywnych szeregów. Sevilla, Fulham, Borussia Dortmund i Crystal Palace, to tylko niektóre z ekip gotowych walczyć o podpis 22-latka.

W skrócie:
- Sevilla i Fulham prowadzą wyścig o Oscara Bobba, ale konkurencja jest zacięta
- Manchester City może zażądać znacznie więcej niż 25 milionów euro za swojego wychowanka
- Możliwy transfer Antoine’a Semenyo dodatkowo ograniczyłby szanse Norwega na grę
Walka o norweskiego skrzydłowego nabiera tempa
Sytuacja Oscara Bobba w Manchesterze City staje się coraz bardziej skomplikowana. Mimo kontraktu ważnego aż do 2029 roku, 22-letni skrzydłowy nie może przebić się do podstawowego składu Pepa Guardioli. W obecnym sezonie Premier League zaliczył zaledwie 9 występów i zanotował jedną asystę, co dla zawodnika jego kalibru jest zdecydowanie za mało.
Sevilla i Fulham wyszły na prowadzenie w wyścigu po młodego Norwega. Andaluzyjski klub szuka wzmocnień ofensywy, które pomogłyby im w walce o europejskie puchary, podczas gdy londyńczycy z Craven Cottage widzą w Bobbie idealnego kandydata do rotacji w ataku. Nie można jednak zapominać o Borussii Dortmund i Crystal Palace, które również bacznie obserwują rozwój sytuacji.
Manchester City nie zamierza oddawać talentu za bezcen
Transfermarkt wycenia Bobba na 25 milionów euro, ale według najnowszych doniesień mediów, Manchester City prawdopodobnie zażąda znacznie wyższej kwoty za swojego wychowanka. Obywatele doskonale zdają sobie sprawę z potencjału młodego Norwega i nie zamierzają go sprzedawać poniżej wartości rynkowej.
Perspektywa transferu Antoine’a Semenyo z AFC Bournemouth dodatkowo komplikuje sytuację Bobba. Gdyby angielski mistrz sfinalizował ten ruch, pozycja Norwega w hierarchii drużyny jeszcze bardziej by się pogorszyła. To może przyspieszyć decyzję zarówno zawodnika, jak i klubu o zimowej przeprowadzce.
Reprezentant Norwegii szuka regularnej gry
Oscar Bobb, urodzony 12 lipca 2003 roku w Oslo, ma już na koncie 16 występów w reprezentacji Norwegii i dwie bramki. To solidny dorobek jak na zawodnika, który w klubie nie może liczyć na regularną grę. Młody napastnik potrzebuje minut na boisku, żeby rozwijać swój talent i utrzymać miejsce w kadrze narodowej.
Według informacji talkSPORT, zarówno Fulham, jak i Crystal Palace uważnie monitorują sytuację zawodnika i są gotowe złożyć ofertę, jeśli Manchester City otworzy drzwi do transferu w styczniu. Sevilla natomiast widzi w Norwegu idealnego gracza do swojego stylu gry, opartego na szybkich kontrach i technicznym futbolu.
