Górnik Zabrze zdecydował się zrezygnować z transferu nigeryjskiego skrzydłowego Philipa Azango ze Spartaka Trnava. Mimo rekomendacji Michala Gašparíka, klub z Zabrza ostatecznie nie zdecydował się na pozyskanie 28-letniego zawodnika. Powodem była polityka transferowa Górnika, która zakłada, że zawodnicy sprowadzani za opłatą transferową muszą mieć potencjał odsprzedażowy.

W skrócie:
- Philip Azango, 28-letni nigeryjski skrzydłowy ze Spartaka Trnava, był rozważany jako wzmocnienie Górnika Zabrze
- W ciągu dwóch sezonów w słowackim klubie zdobył 18 goli i zaliczył 10 asyst w 81 meczach
- Transfer nie doszedł do skutku, gdyż zawodnik nie był dostępny za darmo, a jego wiek (28 lat) nie spełniał kryteriów polityki transferowej Górnika
Finansowa układanka Górnika, której nie udało się poskładać
Górnik Zabrze intensywnie poszukuje wzmocnień na pozycji lewego skrzydłowego. Klub ze śląska poważnie rozważał kandydaturę Philipa Azango, który od dwóch sezonów występuje w barwach słowackiego Spartaka Trnava. Nigeryjczyk ma na swoim koncie całkiem dobre statystyki – 18 bramek i 10 asyst w 81 spotkaniach, co czyniło go interesującą opcją dla zespołu z Zabrza.
Problem pojawił się jednak na poziomie finansowym i strategicznym. Spartak Trnava nie był skłonny oddać swojego zawodnika „po taniości”, a polityka transferowa Górnika jest jasna – jeśli klub ma płacić za transfer, zawodnik musi mieć potencjał odsprzedażowy. W przypadku 28-letniego Azango, którego umowa ze Spartakiem obowiązuje aż do 30 czerwca 2027 roku, zabrzanie uznali, że inwestycja nie będzie opłacalna.
Według portalu Transfermarkt, wartość rynkowa Nigeryjczyka wynosi obecnie około 375 tysięcy euro. To spora kwota jak na możliwości finansowe Górnika, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, że klub nie dostrzega w tym transferze możliwości zarobku w przyszłości.
