Reprezentacja Hiszpanii zainaugurowała eliminacje do Mistrzostw Świata 2026 efektownym zwycięstwem 3:0 nad Bułgarią w Sofii. Podopieczni Luisa de la Fuente potwierdzili wysoką formę, a młoda gwiazda Barcelony, Lamine Yamal, był prawdziwym koszmarem dla bułgarskiej obrony. Bramki dla „La Roja” zdobyli Oyarzabal, Cucurella oraz Merino.

W skrócie:
- Hiszpania pewnie pokonała Bułgarię 3:0 w pierwszym meczu eliminacji do Mistrzostw Świata 2026
- Lamine Yamal był głównym motorem napędowym hiszpańskich ataków, które regularnie przeprowadzane były prawą stroną boiska
- Bramki dla „La Roja” zdobyli Oyarzabal (4′), Cucurella (29′) i Merino (37′), wszystkie po akcjach rozpoczynanych z prawej flanki
Mistrzowie Europy nie zwalniają tempa
Hiszpania, która przyzwyczaiła nas w ostatnim czasie do bardzo wysokiego poziomu gry, również w Sofii nie zawiodła oczekiwań. Podopieczni Luisa de la Fuente już w 4. minucie otworzyli wynik spotkania za sprawą Mikela Oyarzabala, który po podaniu Martína Zubimendiego z łatwością pokonał bułgarskiego bramkarza. Mistrzowie Europy od pierwszych minut narzucili swój styl gry, dominując w posiadaniu piłki i systematycznie konstruując groźne akcje.
Gospodarze, dla których wizyta aktualnych mistrzów Europy była wydarzeniem historycznym (Hiszpania nigdy wcześniej nie grała na bułgarskiej ziemi), próbowali odgryźć się rywalom. Najlepszą okazję dla Bułgarów stworzył Kirilov, którego uderzenie trafiło w słupek. Była to jednak tylko chwilowa odpowiedź, gdyż hiszpańska maszyna działała bez zarzutu. W 29. minucie Marc Cucurella podwyższył prowadzenie, a osiem minut później Mikel Merino ustalił wynik meczu na 3:0.
Lamine Yamal – gwiazda europejskiego futbolu
Chociaż na liście strzelców nie znalazło się nazwisko Lamine Yamala, to właśnie młody zawodnik Barcelony był głównym bohaterem spotkania. Hiszpanie konsekwentnie kierowali swoje ataki na prawą flankę, gdzie operował 17-letni talent. Bułgarscy defensorzy Nurnberger i Tsenov byli zmuszeni do naprzemiennego krycia skrzydłowego, co i tak nie przynosiło oczekiwanych rezultatów.
Trener gospodarzy, Ilian Iliev, zapewniał przed meczem:
„Nie mamy specjalnego planu na powstrzymanie Lamine. W Hiszpanii jest dziesięciu innych świetnych zawodników. Naszym planem jest kontrolowanie całej Hiszpanii, nie tylko Lamine”.
Rzeczywistość zweryfikowała te założenia – Hiszpanie dominowali na całym boisku, a ich akcje ofensywne regularnie przechodziły przez strefę obsługiwaną przez młodego gwiazdora Barcelony.
Komfortowa sytuacja w grupie eliminacyjnej
Dzięki zwycięstwu w Sofii Hiszpanie objęli prowadzenie w grupie eliminacyjnej, w której rywalizują jeszcze z Turcją i Gruzją. Sytuacja podopiecznych Luisa de la Fuente jest tym bardziej komfortowa, że nawet ewentualne niepowodzenie w eliminacjach nie przekreśli ich szans na awans na mundial. Jako jeden z czterech zwycięzców swoich grup w ostatniej edycji Ligi Narodów, Hiszpania ma zagwarantowany udział w barażach.
Wydaje się jednak, że mistrzowie Europy są głównym faworytem do bezpośredniego awansu z grupy. Forma zaprezentowana w Sofii potwierdza, że hiszpańska maszyna wciąż funkcjonuje doskonale, a Luis de la Fuente znalazł idealny balans między doświadczeniem a młodością w swoim zespole.

