Mercedes skontaktuje się z FIA w sprawie kampanii przeciw mowie nienawiści po tym, jak Andrea Kimi Antonelli został zaatakowany ponad 1100 obraźliwymi wiadomościami po Grand Prix Kataru. 19-letni debiutant został oskarżony o celowe przepuszczenie Lando Norrisa w końcówce wyścigu, co wywołało lawinę hejtu i gróźb śmierci w mediach społecznościowych.

W skrócie:
- Narzędzia do zarządzania społecznością Mercedesa oznaczyły ponad 1100 poważnych lub podejrzanych komentarzy na kontach Antonellego, co stanowi wzrost o 1100% w porównaniu do przeciętnego weekendu wyścigowego
- Antonelli zmienił zdjęcie profilowe na czarne po fali hejtu i gróźb śmierci, a sytuacja nasiliła się po komentarzach Gianpiero Lambiase i Helmuta Marko sugerujących celowe działanie kierowcy
- Mercedes planuje przekazać zestawienie obraźliwych komentarzy FIA w ramach kampanii United Against Online Abuse, podczas gdy Red Bull wydał oświadczenie i przeprosił za oskarżenia
Lawina nienawiści po Grand Prix Kataru
Sytuacja wymknęła się spod kontroli po wyścigu w Katarze, gdy Andrea Kimi Antonelli stał się celem bezprecedensowego ataku w mediach społecznościowych. Młody włoski kierowca, który dopiero rozpoczyna swoją karierę w Formule 1, został oskarżony przez rzekomych „fanów F1” o celowe przepuszczenie Lando Norrisa w końcowych fazach wyścigu. Brytyjczyk zdobył dzięki temu dwa dodatkowe punkty w walce o tytuł mistrzowski.
Narzędzia do monitorowania mediów społecznościowych Mercedesa wykryły ponad 1100 poważnych lub podejrzanych komentarzy na prywatnych kontach Antonellego. To szokujący wzrost o 1100 procent w porównaniu do przeciętnego weekendu wyścigowego. Dodatkowo, na oficjalnych kontach zespołu Mercedes Formula 1 oznaczono ponad 330 podobnych wiadomości.
Smutną rzeczywistością jest to, że każdego weekendu wyścigowego kierowcy Mercedesa otrzymują falę nienawiści w mediach społecznościowych, ale przypadek Antonellego przekroczył wszelkie granice. 19-latek zdecydował się na zmianę zdjęcia profilowego na czarne, co jest wyraźnym sygnałem protestu przeciwko fali hejtu i gróźb śmierci, które go spotkały.
Red Bull i Marko dolali oliwy do ognia
Kontrowersje wokół zachowania Antonellego rozpoczęły się jeszcze podczas trwania wyścigu, gdy Gianpiero Lambiase, inżynier wyścigowy Maxa Verstappena, skomentował przez radio, że wygląda to tak, jakby Antonelli po prostu się odsunął. Lambiase później przeprosił Mercedes za te komentarze, ale szkoda była już wyrządzona.
Helmut Marko, doradca Red Bulla, poszedł jeszcze dalej. W rozmowie z GPblog stwierdził wprost, że było to celowe działanie Antonellego. Toto Wolff, szef zespołu Mercedes, zareagował ze złością na insynuacje dotyczące rzekomego umyślnego manewru 19-letniego debiutanta.
„Fucking twats!” – skomentował jeden z użytkowników GPblog, kierując swoje oburzenie w stronę Lambiase i Marko.
Red Bull ostatecznie wydał oficjalne oświadczenie w sprawie hejtu skierowanego przeciwko Antonellemu, dystansując się od sytuacji, którą częściowo pomogli wywołać swoimi komentarzami.
Mercedes angażuje FIA w walkę z mową nienawiści
Mercedes planuje udostępnić zebrane dane oraz obraźliwe komentarze FIA w ramach ich kampanii United Against Online Abuse. To inicjatywa federacji motorowej mająca na celu walkę z online’owym hejtem w świecie sportów motorowych.
GPblog zwrócił się do FIA z prośbą o komentarz w tej sprawie, jednak jak dotąd federacja milczy. To szczególnie ironiczne, biorąc pod uwagę, że FIA aktywnie prowadzi kampanię przeciwko mowie nienawiści w internecie.
Niektórzy obserwatorzy wskazują, że głównym winowajcą w tej sytuacji jest sposób transmisji F1. Jak skomentował jeden z użytkowników:
„Winić należy nadawcę F1. To oni są źródłem tego problemu. Powinni skupić się bardziej na transmitowaniu wyścigów, aby upewnić się, że to się nie powtórzy w przyszłości.”
Inni są bardziej bezpośredni w swoich osądach, wskazując wprost na Lambiase i Marko jako głównych odpowiedzialnych za sytuację:
„Może powinni trzymać swoje toksyczne bzdury z dala od radia i mediów na początek” – brzmi jeden z komentarzy na x.com.
