Manchester United szykuje rewolucję kadrową na niespotykaną dotąd skalę. „Czerwone Diabły” mogą pożegnać nawet jedenastu zawodników, w tym swojego kapitana Bruno Fernandesa. To drastyczny ruch, który ma uwolnić fundusze na letnie transfery i przyspieszyć proces odbudowy klubu pod wodzą Rubena Amorima.

W skrócie:
- Manchester United planuje rozstać się z maksymalnie 11 zawodnikami, w tym z kapitanem Bruno Fernandesem
- Klub szuka środków finansowych na letnie wzmocnienia: dwóch pomocników, szerokiego obrońcę i bramkarza
- Na liście odejść znaleźli się m.in. Rashford, Casemiro, Sancho, Maguire i inni wysokopłatni gracze
Amorim otrzymał trzyletni kredyt zaufania
Portugalski menedżer, mimo trudnego startu w Premier League, cieszy się pełnym poparciem współwłaściciela klubu Sir Jima Ratcliffe’a. Według doniesień The Sun, Amorim otrzymał trzyletni mandat do przeprowadzenia pełnej przebudowy drużyny. Aby jednak móc skutecznie realizować swoje plany, musi najpierw odchudzić budżet płacowy i odświeżyć kluczowe pozycje w składzie.
Klub aktywnie poszukuje wzmocnień na środek pola. Na szczycie listy życzeń znajdują się Elliot Anderson z Nottingham Forest oraz Adam Wharton z Crystal Palace. Dodatkowo „Czerwone Diabły” chcą pozyskać szerokiego obrońcę i kolejnego bramkarza – mimo że latem wydali 18 milionów funtów na Senne Lammensa.
Przyszłość kapitana wisi na włosku
Największą zagadką pozostaje los Bruno Fernandesa. Portugalczyk, który od lat jest sercem Manchester United, może opuścić Old Trafford już tego lata. W jego kontrakcie znajduje się klauzula pozwalająca na transfer do zagranicznego klubu za 57 milionów funtów. Sprzedaż kapitana znacząco odciążyłaby budżet płacowy – Fernandes zarabia obecnie 300 tysięcy funtów tygodniowo.
To jednak nie koniec listy potencjalnych odejść. Na wylocie są także inni zawodnicy:
- Marcus Rashford
- Casemiro
- Jadon Sancho
- Harry Maguire
- Manuel Ugarte
- Joshua Zirkzee
- Altay Bayındır
- Tyrell Malacia
- Rasmus Højlund
- Kobbie Mainoo
Radykalna operacja czy desperacja?
Tak masowa wyprzedaż zawodników to krok niezwykle ryzykowny, ale prawdopodobnie niezbędny. Manchester United od lat boryka się z problemem rozdętego budżetu płacowego i niespójnej kadry, będącej efektem chaotycznej polityki transferowej poprzednich zarządów. Amorim najwyraźniej otrzymał wolną rękę, by przeprowadzić reset i zbudować drużynę od podstaw, zgodnie ze swoją wizją futbolu.
Czy „Czerwone Diabły” nie pozbyją się jednak zbyt wielu graczy na raz? Taka skala zmian może zaburzyć chemię zespołu i wydłużyć proces odbudowy. Z drugiej strony, kontynuowanie dotychczasowej drogi również nie przyniosło efektów. Być może właśnie taka radykalna terapia szokowa jest tym, czego potrzebuje Manchester United, by wrócić na szczyt angielskiej piłki.
