Oliver Bearman znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji. Debiutant w barwach zespołu Haas zgromadził już 10 punktów karnych na swojej superlicencji, co oznacza, że jest o krok od zawieszenia w wyścigach Formuły 1. Wcześniej w podobnej sytuacji był Max Verstappen, ale w jego przypadku zagrożenie nieco zmalało. Przed Bearmanem jednak trudny okres, w którym musi zachować absolutną ostrożność.

W skrócie:
- Oliver Bearman ma już 10 punktów karnych na swoim koncie i jest blisko zawieszenia na jeden wyścig
- Max Verstappen zmniejszył swój „dorobek” z 11 do 9 punktów karnych, ale nadal musi uważać
- Zgodnie z przepisami, kierowca, który zgromadzi 12 punktów karnych w ciągu 12 miesięcy, musi pauzować przez jeden wyścig
Bearman w tarapatach – debiutant na krawędzi zawieszenia
Sytuacja Olivera Bearmana jest wyjątkowo niepokojąca. Brytyjski debiutant, reprezentujący zespół Haas, ma już 10 punktów karnych na swoim koncie. Oznacza to, że do granicy 12 punktów, skutkującej obowiązkowym zawieszeniem na jeden wyścig, brakuje mu zaledwie dwóch „oczek”.
Ostatnie punkty karne Bearman otrzymał podczas Grand Prix Włoch w Monzy, gdzie komisarze uznali go winnym kolizji z Carlosem Sainzem z Williamsa w 40. okrążeniu. Za ten incydent Brytyjczyk został ukarany 10-sekundową karą czasową oraz dwoma punktami karnymi. Co istotne, osiem z dziesięciu punktów Bearman zgromadził w tym roku, a pozostałe dwa wygasną dopiero 3 listopada. Do tego czasu odbędą się jeszcze cztery wyścigi, podczas których 20-latek musi zachować wyjątkową ostrożność, by nie przekroczyć krytycznego progu.
Verstappen odetchnął, ale nadal musi uważać
Max Verstappen znalazł się w podobnej sytuacji wcześniej w tym sezonie. Po Grand Prix Hiszpanii, które odbyło się 1 czerwca, Holender miał na swoim koncie aż 11 punktów karnych. Był wówczas o włos od zawieszenia, co byłoby ogromnym ciosem zarówno dla niego, jak i dla całego zespołu Red Bull Racing w kontekście walki o mistrzostwo.
Obecnie czterokrotny mistrz świata ma 9 punktów karnych, co daje mu nieco większy margines bezpieczeństwa. Jednak sytuacja nadal pozostaje napięta, ponieważ kolejne punkty z jego konta zostaną anulowane dopiero 27 października. Do tego czasu Verstappen również musi kontrolować swoje zachowanie na torze.
Punkty karne w stawce F1 – kto jest najbezpieczniejszy?
Sytuacja z punktami karnymi różni się znacząco wśród kierowców. Lider mistrzostw Oscar Piastri (McLaren) ma 6 punktów karnych, podobnie jak Liam Lawson z Racing Bulls. Jednak sytuacja Piastriego nieco się poprawi 3 listopada, gdy dwa z jego punktów zostaną anulowane.
Interesujący jest fakt, że czterech kierowców w stawce pozostaje bez ani jednego punktu karnego: Fernando Alonso (Aston Martin), debiutant Isack Hadjar (Racing Bulls) oraz obaj kierowcy Saubera – Nico Hülkenberg i Gabriel Bortoleto.
Pełna lista punktów karnych kierowców F1:
- 10 punktów: Oliver Bearman (Haas)
- 9 punktów: Max Verstappen (Red Bull)
- 6 punktów: Oscar Piastri (McLaren), Liam Lawson (Racing Bulls)
- 5 punktów: Yuki Tsunoda (Racing Bulls), Andrea Kimi Antonelli (Mercedes), Lance Stroll (Aston Martin), Valtteri Bottas
- 4 punkty: Carlos Sainz (Williams), Jack Doohan (Alpine)
- 3 punkty: Lando Norris (McLaren), Franco Colapinto (Alpine)
- 2 punkty: Lewis Hamilton (Ferrari), Alexander Albon (Williams), Pierre Gasly (Alpine)
- 1 punkt: George Russell (Mercedes), Charles Leclerc (Ferrari), Esteban Ocon (Haas)
- 0 punktów: Fernando Alonso (Aston Martin), Isack Hadjar (Racing Bulls), Nico Hülkenberg (Sauber), Gabriel Bortoleto (Sauber)
Warto przypomnieć, że w tym sezonie już jeden kierowca – Kevin Magnussen z Haasa – został zawieszony na jeden wyścig z powodu przekroczenia limitu punktów karnych. Teraz podobny los może spotkać jego młodszego kolegę z zespołu, co byłoby kolejnym ciosem dla amerykańskiej ekipy.

